Samoloty są uziemione, samochody pozostają zaparkowane w garażach, a ludzie są zamknięci w swoich domach. Globalny lockdown wkracza w piąty miesiąc, a popyt na ropę naftową (paliwo transportowe) jest niższy niż kiedykolwiek. Firmy naftowe i gazowe muszą teraz radzić sobie ze spadającymi cenami ropy i gwałtownym spadkiem przychodów.

Co to oznacza dla środowiska i przyszłości wielkiego przemysłu naftowego?

Nie masz czasu, spróbuj czytać szybko.

Podsumowanie Cena ropy naftowej gwałtownie spadła po wybuchu pandemii COVID-19. Na początku 2020 r. ropa Brent – światowy benchmark naftowy – kosztowała 64 USD za baryłkę. Do 21 kwietnia 2020 r. cena spadła do 17 USD za baryłkę. Co się stało?

Przyszłość ropy naftowej

  • Zmienność i gwałtowny spadek cen ropy naftowej może doprowadzić niektórych producentów do zamknięcia działalności. Pionier wydobycia ropy łupkowej, Chesapeake Energy, ogłosił niedawno upadłość. Wielu gigantów naftowych opóźnia projekty ekspansji.
  • Inwestorzy są obecnie mniej skłonni do inwestowania w ropę i gaz – niższe ceny = większe ryzyko, mniejsze zyski. Energetyka była najgorzej radzącym sobie sektorem w indeksie S&P 500 przez cztery z ostatnich sześciu lat.

Wpływ na środowisko Świadomość klimatyczna już teraz stanowi zagrożenie dla Big Oil. W obliczu obecnego kryzysu gospodarczego inwestorzy mogą zwrócić się w stronę energii odnawialnej. Odnawialne źródła energii są bardziej stabilne cenowo, tanie i konkurencyjne kosztowo, nawet przy niskich cenach ropy naftowej.

Podsumowanie Nie da się przewidzieć przyszłości. Big Oil z pewnością przetrwa pandemię, ale jego stuletnia dominacja na rynku energii może wkrótce się skończyć. Jedno jest pewne – czysta technologia ma dobre perspektywy i z pewnością może dać firmom naftowym i gazowym szansę na zdobycie pieniędzy. Nie tylko pod względem ekologicznym, ale także ekonomicznym.

Dowiedz się więcej → 3 min

Czarne złoto, nigdy więcej

Przez ostatnie 45 lat cena ropy naftowej wahała się w wyniku wojen cenowych, recesji i wzrostu amerykańskiego wydobycia łupków. Rosnąca świadomość ekologiczna była przez lata wielką obawą producentów ropy naftowej. Nikt jednak nie spodziewał się czegoś takiego jak COVID-19, który szybko odciął popyt na ropę i sprawił, że branża znalazła się w gorącej wodzie kąpana. Na początku 2020 r. ropa Brent – światowy benchmark ropy naftowej – kosztowała 64 USD za baryłkę. Do 21 kwietnia 2020 r. cena spadła do 17 USD za baryłkę. Jak do tego doszło?

Od stycznia cena ropy spadała z powodu stopniowych wyłączeń związanych z COVID-19 w całej Azji. Jednak nagłe globalne zamknięcie na początku marca gwałtownie zatrzymało cały transport i odcięło popyt na ropę naftową, podczas gdy producenci kontynuowali wiercenie i szczelinowanie w tym samym tempie do początku kwietnia. Wobec braku nabywców, rezerwy ropy zaczęły się wyczerpywać, a cena ropy gwałtownie spadła, ponieważ podaż przewyższyła popyt. Rozpoczął się pojedynek pomiędzy dwoma największymi producentami ropy naftowej – Arabią Saudyjską i Rosją. Pojedynek ten opóźnił cięcia podaży i obniżył ceny.

20 kwietnia majowe kontrakty terminowe na ropę na krótko spadły poniżej zera. Oznacza to, że dostawcy ropy zapłaciliby konsumentom za odebranie im nadmiaru ropy. Analityk rynku towarowego w S&P Global Platts stwierdził, że ujemna cena była krótkoterminową anomalią. Mimo to spadek cen ujawnił wpływ pandemii na ropę naftową.

Ostatecznie w kwietniu 2020 r. Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC) i jej sojusznicy zgodzili się zmniejszyć produkcję o 9,7 mln baryłek dziennie – około 10% redukcji – ale wciąż mniej niż spadek popytu w maju i czerwcu. W czerwcu przedłużyli oni cięcia produkcji o kolejny miesiąc. Cena ropy Brent ostatecznie wzrosła do 41 USD 1 lipca, ale pozostaje znacznie poniżej cen sprzed pandemii. Problemy Big Oil wciąż jednak trwają.

https://www.youtube.com/watch?v=qETUbYyCdug

Spadające ceny ropy naftowej

Przychody producentów ropy naftowej i wartość ich udziałów spadły z powodu niskich cen ropy. Aby ograniczyć wydatki, wielu z nich opóźnia nowe projekty. Na przykład, British Petroleum (BP) spodziewa się odpisów w wysokości 17,5 miliarda dolarów – obniżenia wartości swoich aktywów – z powodu obniżenia prognoz długoterminowych cen ropy. Odpisano również inwestycje w Kanadzie i Zatoce Meksykańskiej. Na arenie międzynarodowej kraje takie jak Arabia Saudyjska, które są uzależnione od znacjonalizowanej produkcji ropy naftowej, mogą zdywersyfikować swoje gospodarki i odciągnąć pieniądze od ekspansji ropy naftowej.

Amerykańscy producenci łupków są szczególnie poszkodowani, ponieważ wydobycie ropy z łupków wiąże się z wyższymi kosztami operacyjnymi niż w przypadku innych technik. Nawet przed pandemią producenci łupków borykali się z trudnościami, ponieważ The Economist donosi, że w 2019 r. bankructwa łupków wzrosły o 50%. Przy niskich cenach ropy wiele pól, które wstrzymały produkcję, może zostać zamkniętych na stałe. Niedawno pionier ropy łupkowej Chesapeake Energy ogłosił upadłość.

Bankructwa mogą jednak utorować drogę Big Oil do rozszerzenia swoich udziałów. Chociaż giganci naftowi, tacy jak ExxonMobil i Chevron, ograniczyli w tym roku wydatki, chętnie otworzą swoje korporacyjne portfele. Duzi gracze będą kupować złoża łupkowe po zaniżonych cenach, aby stać się jeszcze większymi.

Pandemia może również zmniejszyć inwestycje w amerykańskie łupki, co w dalszej perspektywie zmniejszy produkcję ropy łupkowej. Chociaż boom łupkowy w 2010 r. uczynił ze Stanów Zjednoczonych wiodącego producenta ropy naftowej na świecie, zwroty dla inwestorów nie były duże. W czterech z ostatnich sześciu lat sektor energetyczny był najgorzej radzącym sobie sektorem w indeksie S&P 500. Krach cen ropy w latach 2014-2016 sprawił, że ropa stała się nieatrakcyjną, ryzykowną inwestycją o niskich zwrotach. W rezultacie w 2019 r. wydatki na wydobycie ropy naftowej i gazu ziemnego były o 43% niższe niż w 2014 r. Zmienność cen ropy łupkowej podczas pandemii podkreśla, że jest to inwestycja o niskim zwrocie i nieatrakcyjna.

Co to oznacza dla środowiska?

Zmiany klimatu stanowią ogromne zagrożenie dla przemysłu naftowego i gazowego. Jak napisał The Economist 18 stycznia 2020 r., „Big Oil ma przed sobą dekadę „zrób to albo zgiń” z powodu zmian klimatycznych”. Biorąc pod uwagę potencjał kompleksowej polityki klimatycznej ukierunkowanej na przemysł energetyczny w następnej dekadzie, Big Oil musi albo dostosować się do odnawialnych źródeł energii i przejść na nie, albo czeka go koniec.

Big Oil przetrwa pandemię, ale wzrost sektora naftowego i gazowego może ulec stagnacji lub spadkowi. Energia odnawialna ma szansę wypełnić tę pustkę. Przy niskich cenach ropy naftowej i braku oznak znaczącego wzrostu w przyszłości, nowe projekty energii odnaw ialnej mają podobne marże zysku dla inwestorów i nie niszczą planety.

Zmienność cen ropy naftowej ujawniła również ekonomiczne niebezpieczeństwo związane z wkładaniem wszystkich jajek do koszyka z paliwami kopalnymi. Gospodarki zależne od ropy i gazu jako głównego przemysłu były podatne na zagrożenia podczas pandemii. Inwestowanie w odnawialne źródła energii może być najlepszym sposobem na dywersyfikację i wzmocnienie ich gospodarki.

Z ekonomicznego punktu widzenia energia odnawialna jest bezpieczniejsza dla inwestorów i konsumentów. Podczas gdy OPEC, kartel, który ogranicza podaż i kontroluje ceny, kontroluje rynek ropy naftowej, odnawialne źródła energii, takie jak wiatr i światło słoneczne, są dostępne dla wszystkich. Dlatego też odnawialne źródła energii są mniej podatne na monopolizację i manipulację cenami. Kontrakty na energię odnawialną również często obejmują dekadę i ustalają ceny, dzięki czemu wahania cen nie szkodzą konsumentom.

Niższe ceny benzyny mogą zahamować postępy w przechodzeniu na transport elektryczny. Jednak koszty energii odnawialnej i baterii są najniższe w historii, więc tym razem konsumenci mogą nie dać się skusić ropie naftowej.

W rzeczywistości rządy mogłyby zmniejszyć dotacje na paliwa kopalne bez zbytniego krzywdzenia konsumentów. Fundusze te mogłyby następnie wesprzeć energię odnawialną, która tworzy krajowe miejsca pracy, podnosząc gospodarki z obecnej recesji.

Przyszłość spadających cen ropy

Trudno dokładnie przewidzieć, co będzie dalej. Obecnie liczba aktywnych platform wiertniczych i miejsc szczelinowania jest niższa niż przed zamknięciem. Jeśli pandemia zasadniczo zmieni społeczeństwo ludzkie i ograniczy podróże przez wiele lat, zużycie ropy może nigdy nie wzrosnąć. Chociaż Big Oil przetrwa ten cios, może nie potrwać zbyt długo.

Przez dziesięciolecia przemysł naftowy i gazowy obawiał się swojego końca z powodu świadomości zmian klimatycznych. Jeśli rządy uderzą teraz w politykę mającą na celu ożywienie globalnej gospodarki, może to oznaczać koniec dominacji przemysłu naftowego i gazowego w energetyce. Jedno jest pewne, energia odnawialna ma przed sobą dobre perspektywy. Czyste technologie mogą teraz dać szansę ropie i gazowi, nie tylko pod względem ekologiczności, ale także ekonomii.

No Comments
Comments to: Co spadające ceny ropy oznaczają dla środowiska?

    Cotygodniowy biuletyn informacyjny

    > Bądź częścią rozwiązania

    Dołącz do naszej społeczności +220 tys. czytelników Conscience

    Najnowsze wiadomości | Innowacje | ESG
    Recenzje marek | Kariera

    Sustainable Review is copyright material. All rights reserved.

    Tygodnik z ekskluzywną zawartością

    > Bądź częścią rozwiązania

    Dołącz do naszej społeczności +220 tys. świadomych czytelników