Larry Fink z BlackRock ostrzegł dyrektorów generalnych w liście ze stycznia. List wykazał, że ryzyko związane ze zmianami klimatycznymi zagrozi zwrotom bez realokacji kapitału. Fink wzywa do potencjalnie największej dezinwestycji w historii finansów.
W 2012 roku Laurence D. Fink, dyrektor generalny i prezes BlackRock, zaczął wydawać coroczny list do dyrektorów generalnych i klientów. W liście z 2020 r. zobowiązał się do zaangażowania BlackRock w zrównoważone inwestowanie, sugerując „fundamentalne przekształcenie finansów„.
BlackRock, największa na świecie firma zarządzająca aktywami, nadzorująca inwestycje o wartości prawie 7 bilionów dolarów, w dużej mierze opiera swoje przychody na paliwach kopalnych i wylesianiu.
Po przedstawieniu wielu zagrożeń związanych ze zmianami klimatycznymi, Fink podkreślił, że realokacja kapitału jest nieunikniona w łagodzeniu ich wpływu na gospodarkę. Miejmy nadzieję, że BlackRock da przykład w tej transformacji w całej branży, deklarując swoją lojalność wobec wpływu społecznego i aktywizmu środowiskowego.
Konfrontacja z trudną rzeczywistością
W swoim liście Fink wyjaśnił, że konsekwencje zmian klimatycznych są nie tylko środowiskowe, ale także ekonomiczne. Ponieważ nasz klimat nadal się zmienia, podstawowa infrastruktura będzie wiązać się z nieprzewidywalnym ryzykiem klimatycznym, zagrażając tradycyjnym inwestycjom. Kwestie takie jak podnoszący się poziom mórz wzdłuż wybrzeży zmuszą pożyczkodawców do ponownego opracowania elementów portfela, takich jak 30-letni kredyt hipoteczny, aby zrekompensować nieznane ryzyko związane z życiem na tych obszarach.
Ponieważ zagrożenia klimatyczne nadal się pogarszają, Fink wezwał do przyjęcia nowego „zrównoważonego standardu” inwestowania. Zobowiązał się, że BlackRock da przykład, pozbywając się wszelkich spółek generujących ponad 25% swoich przychodów z węgla energetycznego.
Plan Finka, nakreślony w jego liście do klientów, obejmuje rezygnację z inwestycji w paliwa kopalne i zwiększenie przejrzystości firmy w zakresie jej zrównoważonego rozwoju, umożliwiając opinii publicznej pociągnięcie firmy do odpowiedzialności.
Plany, zobowiązania i obietnice brzmią jak ogromny krok we właściwym kierunku. Jest to prawdą, jeśli potęga zarządzania aktywami pozostanie wierna. Tak, list Finka rzuca niezbędne światło na znaczenie zrównoważonego inwestowania i zbliżające się konsekwencje zmian klimatycznych.
Ale bez drastycznych działań los naszego środowiska staje się nieunikniony. Zainicjowanie zmiany w długoterminowym inwestowaniu jest łatwiejsze do powiedzenia niż do zrobienia, wymagając od firm porzucenia starych precedensów.
Fink wydaje się ostrzegać dyrektorów generalnych, aby ułatwili tę zmianę raczej wcześniej niż później. Nadszedł czas, aby już dziś zaplanować zbliżające się katastrofy ekologiczne.
Cel napędza zysk
W liście Larry Fink zaproponował współzależność między zyskiem a celem. Oprócz planów zrównoważonego inwestowania, zachęcał każdą firmę do przyjęcia celu – „fundamentalnego powodu istnienia”. Wymagałoby to od dyrektorów generalnych myślenia wykraczającego poza marżę zysku i utrzymywania wpływu na czele procesu decyzyjnego.
Odpowiedzialność społeczna to coś więcej niż zmniejszanie emisji dwutlenku węgla w celu uniknięcia publicznego ośmieszenia. Według Finka, znalezienie celu w odpowiedzialności społecznej pozwala firmom budować silniejsze relacje z interesariuszami i utrzymywać wartość dla akcjonariuszy. Poświęcając się jakiejś sprawie, firmy mogą skupić się na długoterminowym zrównoważonym sukcesie i zwiększyć swoją rentowność.
Nie ma „kompromisu”
Akcje spółek ESG (environmental, social, and governance) zyskały na popularności, gdy ludzie stali się bardziej świadomi ekologicznie, inwestując w odnawialne źródła energii zamiast paliw kopalnych.
Zrównoważone spółki są tak samo rentowne, jak ich tradycyjni konkurenci. Ich nacisk na potrójną dolną linię zapewnia sukces społeczny, gospodarczy i środowiskowy. Ze względu na wysokie stopy zwrotu ze zrównoważonych akcji, inwestorzy nie muszą już wybierać między zyskiem a odpowiedzialnością społeczną.
Według Finka, firmy są odpowiedzialne za coś więcej niż tylko generowanie zysków dla akcjonariuszy. W przeciwieństwie do doktryny Friedmana, Fink wyjaśnia, że firma ma zarówno społeczne, jak i ekonomiczne obowiązki wobec akcjonariuszy i interesariuszy, a także wobec siebie.
Realokacja kapitału wymaga od firm porzucenia przekonania, że ich jedynym celem jest generowanie zysków i stosowanie się do życzeń interesariuszy.
Teoria akcjonariuszy odegrała ogromną rolę w kształtowaniu korporacyjnej Ameryki. Jednak kompromis w zakresie odpowiedzialności społecznej i środowiskowej w imię zysków nieuchronnie zahamuje wzrost gospodarczy firm, które nie chcą przyjąć niezbędnych zmian.
Inwestowanie w sposób zrównoważony zachęca firmy do wprowadzania inicjatyw bardziej przyjaznych dla klimatu i zachęca inne firmy do zachowania konkurencyjności poprzez przyczynianie się do zrównoważonego rozwoju. Znacząca realokacja kapitału jest niezbędna do katalizowania przejścia na czystszą gospodarkę i spełnienia wymagań zarówno akcjonariuszy, jak i interesariuszy.
Fink nalega, by prezesi zwiększali swoją przejrzystość poprzez ustanawianie jasnych standardów i ujawnianie swoim klientom zagrożeń klimatycznych. Promuje to inkluzywność i ujawnianie informacji w ramach kapitalizmu.
Reset kulturowy
Jak z przekonaniem podkreślił Fink, kolejne pokolenia inwestorów będą nadal podejmować większe, bardziej postępowe kroki w kierunku zrównoważonego inwestowania. Milenialsi domagają się odpowiedzialnych reform i restrukturyzacji. Wkrótce będziemy w stanie wdrożyć zmiany, gdy kolejne pokolenie obejmie stanowiska w firmach.
Choć list Larry’ego Finka jest krokiem we właściwym kierunku, stanowi on jedynie zapowiedź zmian, które dopiero nadejdą. Kierownictwo albo przyjmie innowacje już dziś, albo zostanie przyćmione przez myślących przyszłościowo liderów.


No Comments