Ubiegły rok przejdzie do historii jako jeden z najbardziej podzielonych w historii współczesnej. Ludzkość niechętnie przetasowała talię i postanowiła zagrać w nową grę. Koncentrując się na aktualnej polityce i krótkoterminowym ożywieniu gospodarczym w 2020 r., zrównoważony rozwój stracił szansę na przejście do głównego nurtu. Są jednak powody do nadziei.

Jesteś zajęty? Wypróbuj szybkie czytanie.

Podsumowanie: Zrównoważony rozwój w 2020 r. dotyczył transformacji. Uczyńmy tę dekadę zmianą (nie taką, o jakiej mówi Światowe Forum Ekonomiczne… taką, o jakiej mówią zwykli ludzie).

Najważniejsze trendy zrównoważonego rozwoju w 2020 roku:

  1. Ekonomia łączy się ze środowiskiem
    • Wzrost liczby superfunduszy ESG
    • Zrównoważony rozwój korporacyjno-społeczny gwałtownie rośnie
    • Wzrost indywidualnego zrównoważonego inwestowania
  2. Świadomość klimatyczna wchodzi do głównego nurtu
    • Dane pokazały, że większość Amerykanów jest teraz zaniepokojona kwestiami środowiskowymi.
    • Klimat wszedł do polityki krajowej.
    • Zwierzęta zyskały więcej praw – popartych zarówno nauką, jak i emocjami.
  3. Społeczność klimatyczna nie może przestać walczyć sama ze sobą. Oto różne typy aktywistów:
    • Optymista „Nie martw się, nauka i technologia wyciągną nas z tego bałaganu!”.
    • Zaniepokojony konsument: „Jak możemy winić korporacje, skoro wciąż kupujemy ich produkty?”.
    • Zatroskany obywatel „Problem nie leży po stronie konsumentów, tylko obywateli. Musisz głosować, aby dokonać prawdziwej zmiany!”
    • Instytucjonalista „Nie ma znaczenia, co robią jednostki, to rządy i korporacje są winne”.
    • „Mamy przerąbane bez względu na wszystko, Kathy. Zacznij przygotowywać się na kolejną epokę lodowcową”.
    • Kompromisowiec „Myślę, że Biden dokonał dobrego wyboru gabinetu ds. klimatu”.
    • Radykał: „Jeśli jeździsz samochodem na gaz, realistycznie nie mogę spędzić z tobą Święta Dziękczynienia”.

Podsumowując: rok 2020 był mieszany dla zrównoważonego rozwoju, ale w dłuższej perspektywie jesteśmy optymistami.

Dowiedz się więcej → 7 min

Najważniejsze trendy zrównoważonego rozwoju w 2020 roku

Zdrowie, gospodarka i polityka łączą się ze środowiskiem

Moja prognoza pozostaje taka, że dziedzictwo COVID ???????????? będzie dotyczyło zdrowia, będzie ekonomiczne. I pokaże światu, jak środowisko zbiega się z gospodarką.

Jasne, politycy i naukowcy byli tymi, którzy zamknęli społeczeństwo. To nie było środowisko. Ale było to przebudzenie (które zdarza się co 10-20 lat), że w zglobalizowanym społeczeństwie niektóre rzeczy są poza naszą kontrolą.

Te „rzeczy” mogą czasami być destrukcyjne. Środowisko jest jedną z tych rzeczy.

Oto moje przewidywania dotyczące dziedzictwa COVID-19 (od marca 2020 r.):

1) Mniej firm w perspektywie długoterminowej.

Duży biznes odchodzi ↑ Mama i Pop odchodzi ↓

Większość firm, które obecnie upadają, zatrudnia mniej niż 50 pracowników. Sklepy, które przetrwają, to te z wystarczająco dużym portfelem, aby wytrzymać cios.

Ile małych i średnich firm pozostanie, gdy wszystko zostanie powiedziane i zrobione?

2) Odchodząc od 1, #Inequality będzie gorsze niż kiedykolwiek.

Ludzie, którzy tracą swój biznes, pracę, oszczędności? Historia pokazuje, że większość z nich zostanie zepchnięta w dół drabiny społecznej.

3) Wykorzystanie gotówki będzie dalej spadać wraz z rozwojem cyfrowych rozwiązań płatniczych.

Gotówka jest brudna, nieefektywna i wydaje się przestarzała. To może być pierwszy punkt do dyskusji na temat zerwania przez świat z gotówką.

???????????? ???????????????????????? ????????????????????????? Szansa. Być może jeszcze tam nie dotarliśmy, ale z każdym dniem sytuacja zaczyna coraz bardziej przypominać lata 2007-8. Możemy przełamać 1 i 2 wyciągając wnioski z przeszłości.

Gotówka, a dokładniej możliwość dokonywania anonimowych transakcji, jest niezbędnym elementem wolnego społeczeństwa. Kryptowaluty mają nadzieję służyć temu celowi, ale połączenie internetowe potrzebne do dokonywania transakcji sprawia, że nie są one zdecentralizowane. Na razie gotówka nadal będzie miała swój cel. Jednak w miarę upływu czasu dostęp do Internetu może stać się podstawowym prawem.

Wiąże się to z relacją między wpływem społecznym a ekonomią. Podobnie jak wiadomości o szczepionkach wpływają dziś na giełdę, postrzeganie klimatu przez społeczeństwo może pewnego dnia zmienić się wraz z trendami gospodarczymi.

Wpływ COVID w przyszłości

Wiem, że w połowie marca nie byłem jedynym głosem w Internecie, który myślał o społeczeństwie bezgotówkowym i nierównościach. Mimo to te prognozy dobrze się starzeją… na dobre i na złe.

https://www.youtube.com/watch?v=PKHHZ_zmTHI

265 milionów jest obecnie zagrożonych głodem z powodu *politycznej reakcji* na COVID-19.

Myślę, że najbardziej przekonujący jest pomysł, że COVID nie będzie trwał wiecznie. Jeśli zachowujesz się tak, jakby to był koniec świata, ludzie, którzy po cichu planowali przyszłość, miną cię.

Rozmowa o tym, czy kryzys COVID dotyczy bardziej zdrowia, czy polityki i ekonomii, jest trywialna. To, co naprawdę ma znaczenie, to fakt, że instytucje na całym świecie ponownie identyfikują się w sposób, który po raz pierwszy nadaje priorytet celom środowiskowym, społecznym i ładu korporacyjnego (ESG).

Czy ten trend korporacyjnego czynienia dobra jest jedynie sygnalizacją cnoty, czy też będzie miał rzeczywisty wpływ?

To moje główne obawy dotyczące zrównoważonego rozwoju w przyszłości. Pomysł, że wielu korporacjom może mniej zależeć na bujnych lasach, a bardziej na pójściu na skróty, które zadowolą interesariuszy.

Jeśli uda nam się przygotować ładną prezentację z celami na 2030 r., będą nadal kupować nasze produkty. Ale jak pisałem w moim przewodniku po zrównoważonym rozwoju małych firm, konsumenci stają się coraz mądrzejsi. Złota era greenwashingu zanika wraz z dojrzewaniem mediów społecznościowych i ułatwia nazywanie BS.

W 2021 r. i później, gdy superfundusze ESG i start-upy zajmujące się zrównoważonym rozwojem staną się normą, organy nadzorujące i regulacyjne będą miały coraz większe znaczenie dla zapewnienia stabilności. Nikt nie potrzebuje kolejnego krachu dotcomów.

Więcej zrównoważonego inwestowania

Visual Capitalist
Jak pisałem w kwietniu 2020 r:

#zrównoważony rozwój zyskiwał na popularności w świecie inwestycji jeszcze przed wybuchem epidemii. Do tego stopnia, że organy regulacyjne obawiają się teraz, że przyklejenie etykiety #sustainable do funduszu przypomina przyklejenie etykiety dotcom w 2000 roku.

Teraz jesteśmy w martwym punkcie. Tak, Matka Natura ma przerwę, ale jest ona tymczasowa. Czy w niekończących się poszukiwaniach innowacyjnych rozwiązań dla kwestii środowiskowych możemy pozwolić sobie na stratę roku? Moje #thursdaythoughts:

Myślę, że prawdziwym pytaniem jest, czy nasz „powrót do normalności” jest równoznaczny z globalnym wzrostem produkcji do bezprecedensowych poziomów. Jeśli nadrabianie zaległości gospodarczych oznacza przedkładanie produkcji nad wydajność, to nie tylko tracimy jeden rok, ale cofamy się o dziesięć.

Wirus pokazał nam kolejny przykład kruchości naszego systemu. Jeśli czynienie dobra społecznego jest wykluczone z długoterminowego planu biznesowego, nie masz długoterminowego planu. Niektóre z największych umysłów w finansach – Larry Fink, David M. Solomon – mówią nam, że „ryzyko klimatyczne jest ryzykiem inwestycyjnym”.

Działaj z wczesnymi adaptatorami lub zgub się w późnej większości.

Możesz dowiedzieć się więcej o zrównoważonym inwestowaniu tutaj.

Wzrost świadomości na temat klimatu i zwierząt

Większość Amerykanów zdaje sobie sprawę ze zmian klimatycznych i chce, aby rząd zrobił więcej, aby pomóc.

Może to aktywizm, może to więcej relacji w mediach, może to dojrzewanie młodszych pokoleń, może to pożary, może to głośniejsze głosy naukowców… najważniejsze jest to, że więcej ludzi jest świadomych klimatu. Nawet w roku zdominowanym przez histerię związaną ze zdrowiem publicznym.

Prawa zwierząt są teraz również bardziej popularne. To duży trend dla zrównoważonego rozwoju w 2020 roku.

sustainability in 2020 demonstrated by animal welfare laws by country

Mocno wierzę, że zrównoważony rozwój zaczyna się od sposobu, w jaki traktujemy zwierzęta. <– więcej przemyśleń na temat zwierząt. Oto dlaczego.

Etolodzy tacy jak Jonathan Balcombe, autor książki „What A Fish Knows”, powoli obalają mity na temat inteligencji zwierząt. Przestarzałe postrzeganie przez człowieka naszych podwodnych i leśnych kuzynów wychodzi na jaw, gdy twarda nauka spotyka się z miękką PETA.

Zwierzęta są istotami czującymi. To nie powieść romantyczna, to świat, w którym żyjemy. Zwierzęta doświadczają szerokiej gamy emocji. Pitagorejczycy wierzyli, że zwierzęta doświadczają takiego samego zakresu emocji jak ludzie.

A nauka coraz częściej pokazuje przekonujące dowody na to, że dla wielu zwierząt może to być prawdą. Obejmuje to strach, radość, szczęście, wstyd, zażenowanie, urazę, zazdrość, wściekłość, złość, miłość…

Obecnie większość rozwiniętych krajów nie uznaje zwierząt za istoty czujące. I oczekujemy, że zrównoważony styl życia zostanie powszechnie przyjęty w naszych domach? Musisz nauczyć się prowadzić samochód, zanim podniesiesz maskę, by go naprawić.

POV: Stan społeczności klimatycznej

W zeszłym tygodniu na reddicie zapytałem kanał #climateoffensive, jaki jest ich problem nr 1 ze społecznością klimatyczną. Wywołało to całkiem interesującą rozmowę i ważne przypomnienie o różnorodności priorytetów i celów, które znajdujemy w eklektycznej grupie świadomych ekologicznie ludzi.

Oto mój problem nr 1 (obecnie) ze zrównoważonym rozwojem w 2020 roku:

To dość denerwujące, jak chętnie wyrzucamy się nawzajem, gdy się nie zgadzamy.

Na przykład, w przeszłości byłem krytyczny wobec retoryki klimatycznej. Osobiście nie uważam jej za produktywną, gdy próbuję przekonać kogoś do przyjęcia roli aktywisty.

Czym to się kończy? Zaniepokojonymi nastolatkami i znudzonymi staruszkami. Założyłem nawet bloga, próbując odpolitycznić rozmowy o klimacie.

Zgadnij co? TO JEST OPINIA.

Nie jestem niewykształcony. Nie jestem agentem dezinformacji. Kocham zwierzęta i kocham Ziemię. I ostatecznie chcę dla niej jak najlepiej. Jeśli mylę się co do tego, jak to zrobić, to też jest w porządku.

Zawsze chętnie wysłucham kogoś i zmienię zdanie.

Ważne jest, aby pamiętać, że nie ma jednego uniwersalnego rozwiązania dla zmian klimatu… nie ma jednego pomysłu, który byłby łatwo osiągalny w obecnym skorumpowanym globalnym systemie, w którym się znajdujemy.

Większość polityków i liderów biznesu jest skompromitowana. Nikt nie chce zrezygnować ze swojej tymczasowej władzy jako dzierżawcy, twórcy i niszczyciele na tym niebiesko-zielonym statku.

Potrzeba woli mas, by zmusić ich do zmiany. Być może wymaga to straszenia opinii publicznej, być może nie jest to najlepsza metoda.

W międzyczasie zrozummy, że my wszyscy (społeczeństwo troszczące się o klimat) mamy jeden wspólny cel: zdrowszą, szczęśliwszą przyszłość.

Zanim skrytykujesz kogoś za niekonwencjonalny pomysł, z których wiele mam, dlaczego nie spróbujemy być trochę mniej osądzający i trochę bardziej rozmowni? W końcu winnych jest 100 korporacji ????.

Oto kilka różnych punktów widzenia komentujących:
Optymista:

Przyznaję, że jestem sfrustrowany, gdy wydaje mi się, że jest jakiś postęp w zielonej energii i często spotykam się ze stwierdzeniem „cóż, to nigdy nie będzie wystarczające”.

małe kroki są ważne! Jest to część normalizacji tych rzeczy, angażowania większej liczby osób, przyciągania większej uwagi i finansowania, promowania tego. Nie sądzę, że ogranicza się to tylko do grup klimatycznych, widzę wiele z tej niemal purystycznej idei „wszystko albo nic” w grupach rzeczniczych.

Ale to bardzo przygnębiające, że istnieje podtekst „jeśli nie naprawi tego dokładnie w ten sposób, to nie jest dobre

W obecnej sytuacji nie będziemy mieli moralnie jasnego sposobu na naprawienie sytuacji. Jest do bani i wieje naprawdę mocno, ale rzeczy są teraz szare i niechlujne. Musimy zaakceptować, zaakceptować i świętować małe rzeczy, które się gromadzą.

Zatroskany konsument:

Widzę wiele obwiniania korporacji i tego, jak my, ludzie, jesteśmy bezsilni, by cokolwiek zrobić, gdy firmy petrochemiczne i międzynarodowe korporacje nadal robią to, co robią dla zysku.

Prawie tak, jakby nie polegali na nas, konsumentach, którzy wciąż decydują się na zakup ich usług i produktów.

Wiedzą, że niezależnie od ich osiągnięć, wycieków środowiskowych, niszczenia środowiska, zwiększania emisji netto, wiedzą, że klient ma krótką pamięć i jutro będzie domagał się najtańszych cen energii, najnowszych i najlepszych gadżetów oraz kolejnego Big Maca.

Zatroskany obywatel:

Nie sądzę, że to na nas, konsumentach, ale na nas jako obywatelach. Efekt zewnętrzny powoduje, że rynek zawodzi i tylko rządy mogą to naprawić. Ponieważ nawet najlepsze polityki rzadko przechodzą same siebie, to my, obywatele, musimy coś z tym zrobić. Oto kilka rzeczy, które zrobiłem, jeśli ktoś szuka pomysłów.

Instytucjonalista:

Aktywizm po stronie konsumentów nie działa. Jedyną rzeczą, która działa, jest zmiana systemowa, która wymaga legislacji ze strony rządów. To jest w zasadzie to, co ILikeNeurons powiedział 5 godzin przede mną. To nie my jesteśmy konsumentami, ale obywatelami.

Przykład: możesz przestać jeść mięso dzisiaj i być może przekonasz kilku przyjaciół, by poszli w twoje ślady. Ale nigdy nie przekonasz zdecydowanej większości konsumentów do zaprzestania konsumpcji. Musisz ich do tego zmusić, uchwalając przepisy ograniczające konsumpcję.

Pogromca zagłady:

Unikamy rozmów o najgorszych scenariuszach. Nieustannie.

To niesamowicie irytujące. Zgadnij co, walczymy o powstrzymanie wzrostu globalnej temperatury o 2-4 stopnie przed rokiem 2100. Taki jest cel, rozumiem to.

Ale istnieje ponad 1% szans na wzrost o 8 stopni w tym samym przedziale czasowym, jeśli wiele rzeczy pójdzie nie tak i kaskadowo.

Oznaczałoby to całkowite wyginięcie rasy ludzkiej.

To mało prawdopodobne, ale w pełni możliwe wydarzenie.

I nie mówimy o tym, ponieważ byłoby to „alarmistyczne”.

Kompromis:

Główną rzeczą, która mnie niepokoi, jest radykalizm. Jeśli jesteś zbyt radykalny, nikt cię nie słucha, z wyjątkiem innych radykałów. Możesz być radykalny w swoim umyśle i przekonaniach, ale nie pomoże ci to przekonać nikogo, kto jeszcze tego nie zrobił.

To ta sama idea dla każdego tematu, każdej debaty politycznej. Bądź miły, nie obwiniaj, to nie jest wina jednej osoby. W rzeczywistości uważam, że rozmowy na ten temat powinny zaczynać się bardzo przyjaźnie i prosto, aż ludzie zaczną być zaintrygowani i będą chcieli dowiedzieć się więcej.

Ale groźby wobec ludzi lub groźby dotyczące końca świata sprawiają, że ludzie przewracają oczami. To właśnie zmieniło mnie w negacjonistę klimatycznego w liceum. I byłem taki, dopóki nie wziąłem udziału w zajęciach na temat zrównoważonego rozwoju. Były to zajęcia czysto informacyjne, interesujące i intrygujące.

Nie było żadnych radykalnych stwierdzeń ani gniewu w nauce. Po prostu, oto fakty i zastanów się nad nimi. I myślałem o tym przez lata. Potem zdecydowałem się wrócić do college’u i dowiedzieć się więcej na ten temat i całkowicie się tym pasjonować.

Ale gwarantuję ci, że nic, co zostało powiedziane w wiadomościach, przez Gretę Thunberg lub działaczy politycznych, nie sprawiłoby, że bym się tym przejął.

Radykalista

Brak radykalizacji wobec radykalnych problemów.

Czujesz się tak, jakbyś nie mógł pójść na kompromis w sprawie swojej moralności, mimo że istnieje moralny imperatyw dostosowania strategii, gdy wynik nie prowadzi do sprawiedliwości.

Podobnie jak w przypadku problemu z wózkiem, który jest moralnym dylematem dotyczącym zmiany torów w celu uratowania większej liczby istnień ludzkich, ludzie są mniej skłonni do dokonania tej samej wymiany, jeśli zamiast zmieniać tory, celowo spychasz kogoś na tory, aby je wykoleić.

Pogódź się ze swoimi uczuciami, albo nie będziesz w stanie uratować nikogo, nie mówiąc już o ludzkości, przed jej własnym procesem samozakończenia.

To wszystko, co mam do powiedzenia.

Więc… jest wiele różnych perspektyw. Czy możemy to uszanować?

Przestań identyfikować się z etykietami. Postrzegaj siebie jako nieskończony punkt świadomości wchodzący w interakcje z innymi nieskończonymi punktami świadomości.

Dziś mogę być wegańskim libertarianinem dbającym o klimat, a jutro Żydem z New Jersey grającym w golfa. Nie jestem przywiązany do żadnej etykiety.

Postanowiłem podzielić się fragmentami tego wątku komentarzy na reddicie, aby pokazać, że istnieje tak wiele różnych typów obywateli troszczących się o klimat. Zaszufladkowanie społeczności zajmującej się klimatem/zrównoważonym rozwojem do jednej grupy jest nie tylko bezproduktywne, ale i mylące.

Nawet bardzo konserwatywny rolnik na odludziu jest w pewnym sensie częścią tej społeczności. Prawdopodobnie są oni bardziej „zrównoważeni” niż twój przeciętny 28-letni mieszkaniec Brooklynu.

Zamiast osądzać kogoś, kto postrzega świat inaczej niż ty, uszanuj to, że wszyscy mamy jedną wspólną cechę: zaangażowanie w zdrowszy, szczęśliwszy ekosystem.

Zrównoważony rozwój po 2020 roku

Zrównoważony rozwój w 2020 r. polegał na transformacji. Chcieliśmy zmienić gospodarkę, strategie korporacyjne, miejsca pracy, domy, edukację, styl życia.

Zrównoważony rozwój po 2020 r., w 2021 r., powinien polegać na działaniu.

Ruch klimatyczny przejmuje inicjatywę na tym froncie. Nadszedł czas, aby firmy zastąpiły cele polityką. Lokalni politycy mogą wprowadzić podstawowe zmiany w gminach, które będą miały realny wpływ.

Chociaż szydzę z polityki Kalifornii, spójrz na to, co Los Angeles było w stanie osiągnąć lokalnie przeciwko zanieczyszczeniom… w ciągu 30 lat. Wymagało to wielu działań w terenie.

Przenieśmy ten impet do 2021 roku.

No Comments
Comments to: Zrównoważony rozwój w 2020 roku: Rok straconych szans, nowych nadziei

    Cotygodniowy biuletyn informacyjny

    > Bądź częścią rozwiązania

    Dołącz do naszej społeczności +220 tys. czytelników Conscience

    Najnowsze wiadomości | Innowacje | ESG
    Recenzje marek | Kariera

    Sustainable Review is copyright material. All rights reserved.

    Tygodnik z ekskluzywną zawartością

    > Bądź częścią rozwiązania

    Dołącz do naszej społeczności +220 tys. świadomych czytelników