Co się stało Wieczorem 20 kwietnia 2010 r. doszło do wybuchu na platformie wiertniczej Deepwater Horizon. Metan pod wysokim ciśnieniem przedostał się do platformy wiertniczej, szybko zapalając się i eksplodując.
Widoczne z odległości 40 mil płomienie przerosły siły ratowników.
Dwa dni później platforma zatonęła, pozostawiając ropę tryskającą na dnie morza... aż do lipca, 87 dni później. Natychmiast rozpoczęto powstrzymywanie ognia i wycieku ropy. Oczyszczanie trwało i zakończyło się... TBA.
Deepwater nie jest pierwszympoważnym wyciekiem ani, jak się wydaje, ostatnim, a każda katastrofa powoduje kolejną katastrofę ludzką i środowiskową.
- Deepwater zabił 11 osób, zranił dziesiątki innych, pozostawił ogromne połacie oceanu śmiertelnie skażone, tysiące mil plaż zanieczyszczonych, zabił ponad milion ptaków i nadal niszczy dziewicze siedliska i dziką przyrodę
- W Zatoce Meksykańskiej znajduje się 175 platform wiertniczych, a do 2017 r. ich łączna liczba wzrośnie do 497.
Dlaczego ma to znaczenie Deepwater pokazał słabości naszego uzależnienia od ropy naftowej tak wyraźnie, jak za dnia. W 2010 roku, roku katastrofy, nasza planeta zużywała około 86 milionów galonów czarnego złota dziennie. Teraz zużywamy 100 milionów galonów każdego dnia. Czarne Złoto jest niezrównoważone, szkodliwe dla środowiska i można je zastąpić zrównoważonymi alternatywami.
Potrzebujemy globalnej interwencji, masowej mobilizacji skoncentrowanej na zasilaniu naszej planety obfitą, czystą energią, którą z wdziękiem zapewnia natura. Musimy też opracować model ekonomiczny, który przyspieszy od dawna spóźniony upadek czarnego złota.
Dowiedz się więcej → 5 min